sobota, 15 marca 2014

Co jedzą jarosze?

Pytanie wydaje się być banalnie proste: wszystko pozna mięsem zwierząt lądowych. Czyli prawie wegetarianizm ale jednak nie bo szamają rybki. No ale co jeść, żeby dostarczyć odpowiedniej ilości białka? Przecież trudno dzień w dzień jeść rybę i tonę twarogu ;)

Po pierwsze- warzywa strączkowe.
To nie nowość, że zawierają dużo białka, jednak wiele ludzi zna jedynie groch, fasolę i soję. Błąd. Jedząc 3 produkty na okrągło szybko można się znudzić ;) Jest ogrom "strączkowców" do wypróbowania! np. ciecierzyca, soczewica, soja czarna, fosolka adzuki, fasolka mung, wszystkie inne odmiany fasoli oraz "przetwory" z soi taki jak tofu czy tempech.  ;)
A co można z nich zrobić? praktycznie wszystko, zaczynając od kotlecików i past a kończąc na placuszkach z mąki z ciecierzycy! Do szukania przepisów polecam blogi wegańskie, tam jest bardzo dużo takich cudeniek ;)

Po drugie- nasiona
Wszelkiego rodzaju (słoneczki, sezam, pestki dyni, orzeszki piniowe). Zawierają zdrowe tłuszcze i dużo białka. Moimi faworytami są nasiona konopi. Zielonkawe, malutkie niepozorne nasionka są bardzo bogate w białko (ok 35% ich zawartości). Warto też się zaopatrzyć się w białko konopne- są to nasionka z których wytłoczono już olej a następnie zmielono na drobny (mocno zielony) proszek.

Po trzecie- kasza
Kasza ma więcej białka niż np. makaron czy chleb i jest idealnym dopełnieniem posiłków. Szczególnie quinoa zwana też komosą ryżową!

Po czwarte- białka
Białko np serwatkowe czy sojowe możemy z łatwością kupić na każdej siłowni i dodawać do koktajli czy placuszków ;) Radziłabym kupić naturalnie niesmakowe, 'smak' dostajemy kosztem niezdrowych dodatków oraz cukru, w dodatku nie powiedziałabym, żeby było to dobre....

Macie jeszcze jakieś pomysły? A może moglibyście mi coś polecić abym mogła urozmaicić swoją dietę?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz