Nie wiem czemu ale zawsze trzymałam się od fitness klubów z daleko, kiedyś dlatego, że nie lubiłam sportu, a kiedy już zaczęłam ćwiczyć to uważałam to za stratę chajsu no i oczywiście- jako, że jestem nieśmiałą osobą- niezaakceptowania, poczucia, że będę gorsza.
Jednak dzisiaj kiedy moje plany na popołudnie się zawaliły weszłam na stronę jednego z klubów i zobaczyłam, że są fajne zajęcia o odpowiedniej godzinie, napisałam do przyjaciółki i... hola hola pojechałyśmy.
Szybko się okazało, że moje obawy były niepotrzebne! Nikt nie ocenia, każdy skupia się na tym aby poprawnie wykonywać ćwiczenia, kiedy ktoś się zmęczył- robił krótką przerwę i nikt nie "potępiał wzrokiem". Już nie mówiąc o przedziale wiekowym! Najstarsza kobietka miałam chyba z 60 lat ;D
Osobiście mi sie bardzo podobało, na pewno tam jeszcze wpadnę ;p Myślę, że warto spróbować bo to rzeczywiście bardzo motywuje!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz