niedziela, 19 stycznia 2014

Placuszki z jabłkiem

Bardzo lubię niedzielne śniadania. Zawsze mam dużo czasu na ich przygotowanie i spałaszowanie w towarzystwie kubka herbaty albo kawy. Mam też czas, że wymyślić coś nowego! I tak się właśnie powstały pyszne placuszki z jabłkiem zrobione z kaszy jaglanej oraz quinoa.

 Składniki:
-2 łyżki quinoa (jeśli nie masz to zamień na kaszę jaglaną)
-2 łyżki kaszy jaglanej
-łyżka mielonego siemienia lnianego
-łyżeczka otrąb (dowolnie, u mnie były gryczane)
-łyżeczka mąki pełnoziarnistej
-łyżeczka białka z nasion konopii (opcjonalnie)
-pół jabłka
-cynamon
-łyżeczka słodziku (np. syrop klonowy)
-1 białko z jajka

Zaczynamy od ugotowania kaszy jaglanej i quinoa. Zalewamy je wodą w proporcji 1:1, doprowadzamy do wrzenia potem gotujemy na małym ogniu aż cały płyn się wchłonie (ok 20 minut). Wszystko oprócz jabłka mieszamy (albo blendujemy). Jabłko kroimy na kosteczkę albo trzemy na tarce (wedle upodobania) i mieszamy z ciastem.
Rozgrzewamy patelnie i smażymy na minimalnej ilości tłuszczu (dosyć długo, żeby wszystko się ładnie ścięło). Układamy na talerzyku polewamy syropem klonowym, posypujemy ulubionymi dodatkami (u mnie: owoce goi, orzeszki ziemne, kokos, sezam) i jemy ze smakiem!



sobota, 11 stycznia 2014

Cheat meal!

Co to takiego i dlaczego uwzględniam to w swojej diecie?
Tak więc dosyć ostatnio popularne cheat meal to dosłownie oszukany posiłek. Chodzi o to, że jeden posiłek w tygodniu możemy zastąpić czymś niezdrowym co lubiliśmy dotychczas. Bo przecież nie można wpaść w paranoję. Prawda jest taka, że taki posiłek pomaga utrzymanie diety! Pamiętam jak rok temu (taaak, w czasie przed efektem jojo) robiłam sobie miesiąc bez słodyczy, po 2 tygodniach był dzień przerwy i mogłam zjeść jedna słodycz. Jak ją zjadłam to wpadałam w istny szał i zaczęłam wyżerać wszystkie łakocie z domu, a jak się skończyły to upiekłam babeczki. Takie coś to nic dobrego!
Lepiej sprawdza się jedzenie jednej kostki czekolady po obiedzie (swoją droga polecam wam to również, nauczcie się jeść gorzką to będzie idealnie).

Tak samo jest z poszczególnymi zakazanymi posiłkami. Nie ma niestety możliwości żeby po obiedzie zjeść sobie kęs pizzy! Dlatego powstały cheat meals. Żeby raz w tygodniu można było zjeść co sie lubi, czy to pierogi, pizza, biały chleb z nutellą, cokolwiek co lubicie. Ale pamiętajcie żeby nie przesadzać! 2/3 kawałki pizzy wystarczą, nie trzeba zjadać od razu całej ;)

Powodzenia!

sobota, 4 stycznia 2014

Układamy plan treningowy!

Szczęśliwego nowego roku!
Po bardziej lub mniej szalonym sylwestrze, trzeba się w końcu wziąć do roboty, nie ma co siedzieć przed telewizorem/komputerem/tabletem!
Mówi się, że sukces składa się w 30% z ćwiczeń i w 70% z diety. Pomimo, iż wysiłek fizyczny stanowi tą mniejszą część nie wolno go zaniedbywać, dieta może sprawić, że pozbędziemy się tłuszczu ale to ćwiczenia wyrzeźbią nam ciało.
Różne źródła podają nam ile mamy ćwiczyć, ale myślę, że jest to przede wszystkim kwestia indywidualna, jednak trzeba pamiętać o jednym dniu odpoczynku. Ja uznaję taką zasadę: ćwiczymy 6 dni w tygodniu, 1 dzień odpoczywamy. I teraz zaczynają się schody, trzeba ułożyć sobie plan treningowy.

Mamy do wyboru trening kardio (bieganie, pływanie, skakanka, wszystko co sprawia, że nasze serce szybciej bije) albo siłowy (pilates, ćwiczenia z obciążeniem itp). Oczywiście możemy to ze sobą łączyć :)
Każdego dnia trening powinien trwać co najmniej 30 minut, ale jeśli chcecie możecie go wydłużyć.
W internecie jest bardzo dużo filmików z ćwiczeniami i myślę, że jest to najlepsze rozwiązanie, znajdziemy i treningi kardio i siłowe. Polecam wam zobaczyć treningi: Mel B. , Tiffany Rothe, Jillian Michaels, Ewy Chodakowskiej, Blogilates (Cassey Ho) itp, filmików jest baaardo dużo.

Najlepiej jest ułożyć ćwiczenia tak, aby każdego dnia ćwiczyć inną partie ciała, takie 'żonglowanie' sprzyja regeneracji mięśni. Czyli np. w poniedziałek robimy same ćwiczenia na brzuch, we wtorek na nogi, w środę na ręce itp.

Mogę tez polecić plan treningowy dla leniwych który sama robię, bo bardzo lubię tą dziewczynę, uwielbiam jak do mnie mówi albo żartuje, jest to bardzo motywujące:
http://www.blogilates.com/blog/2013/06/03/beginners-calendar-for-popsters-just-starting-out/
To jest dla początkujących ale po bezpłatnym zarejestrowaniu otrzymacie hasło do kalendarza na następny miesiąc ;) ja teraz robię ten na styczeń i chyba nieprędko opuszczę Cassey bo codziennie odkrywam nowe ćwiczenia i filmiki, nie muszę siedzieć i szukać ;D

Jednak czy będziecie korzystać z gotowego czy ułożycie sobie sami:
powodzenia i dobre zabawy!